Przez Bałtyk do Danii

04.06.2008

Jacht Unity Line Sharki z młodzieżową załogą powrócił do Szczecina z drugiego rejsu do Kopenhagi. W rejs do stolicy Królestwa Danii młodzi żeglarze, pod okiem kapitana Cezarego Wolskiego, wypłynęli 29 maja w czwartek. Do Szczecina powrócili 3 czerwca. To już drugi rejs z udziałem uczniowskiej załogi. Pierwszy raz Sharki popłynął 15 maja. Trasa rejsu biegła przez Świnoujście, obok Sassnitz i przylądka Arkona w kierunku na cieśninę Sund do Kopenhagi. - Mieliśmy sprzyjający wiatr. Morze było spokojne. Nie było sztormu, ani szkwału. Jacht sprawował się świetnie - opowiada Maciek Czajkowski. - Mogliśmy na własnej skórze poczuć co to wolność, a przy tym poznać ciekawych ludzi i pośpiewać szanty. Pomysł młodzieżowych rejsów ze Szczecina do Kopenhagi narodził się po sukcesie jachtu Unity Line Sharki podczas finału regat The Tall Ships' Races. - Zainteresowanie młodych żeglarzy było tak duże, że razem z Unity Line uznaliśmy, iż morską przygodę trzeba kontynuować - mówi Cezary Wolski, kapitan jachtu. - Okazało się, że to świetny sposób dla młodych na zdobycie doświadczenia w żeglowaniu na morskich wodach. Takie rejsy uczą także samodzielności oraz odpowiedzialności za siebie i innych. W tym roku szansę przeżycia morskiej przygody ma kolejnych 24 młodych żeglarzy (podzielonych na trzy grupy). Aby zaciągnąć się na bałtycki rejs, ochotnicy musieli mieć ukończone 15 lat (jednak nie więcej niż 25), wykazać się żeglarskimi umiejętnościami, odwagą i zapałem. Sześciodniowe rejsy w całości sfinansowało Unity Line. W zamian, młodzi żeglarze musieli sami przygotować łódkę do rejsu. Na szlifowaniu i lakierowaniu jachtu w hangarze spędzili w sumie kilka tygodni. Pracy było dużo. Unity Line Sharki ma 15 metrów długości, 4,3 metry szerokości i żagle o powierzchni 80 metrów kw. Jacht jest przestronny i wygodny. W środku znajduje się obszerna mesa oraz 12 koi. W każdym rejsie udział wzięło ośmiu uczniów i studentów. Załogę uzupełniali doświadczeni żeglarze W Kopenhadze na żeglarzy czekały kolejne atrakcje. - Na miejscu umyliśmy łódkę i poszliśmy zwiedzać miasto. W Kopenhadze jest prawdziwa portowa atmosfera. Zwiedziliśmy rynek i byliśmy w fascynującej dzielnicy Christiania. Największą frajdę mieliśmy w parku rozrywki Tivoli. Rejs Sharkiem do Kopenhagi to niesamowite wrażenia na morzu i lądzie - wspomina Rafał Kaczmarczyk.
W trzeci, ostatni rejs, Sharki wypłynie 5 czerwca.
Wszelkie prawa zastrzeżone Unity Line Sp. z o.o. 2008
Created by HONKI Multimedia. CMS: HONKi PageEditor 3.0