Rośnie konkurencja na rynku pracy

Norweski urząd ds. imigracji spotkał się ostatnio z zupełnie nowym fenomenem – Norwegia jest coraz popularniejszym celem emigracji zarobkowej wśród Hiszpanów, Greków i Portugalczyków.

Do tej pory Szwedzi, Polacy, Litwini i Łotysze stanowili znaczącą większość osób przybywających z zagranicy w poszukiwaniu pracy. Jednak za sprawą złej sytuacji ekonomicznej południowoeuropejskich państw, również Hiszpanie, Grecy i Portugalczycy zaczęli szukać w Norwegii swojej szansy na znalezienie dobrze płatnej posady. Wyjazdami najczęściej zainteresowani są młodzi ludzie, którym rodzimy rynek pracy ma niewiele do zaoferowania. Dla przypomnienia, w Grecji bezrobocie wśród osób poniżej 25 roku życia wynosi aż 57,6%. Podobnie wskaźnik ten wygląda w Hiszpanii, gdzie bezrobocie wśród młodych plasuje się na poziomie 55,6%. W Portugalii sytuacja jest tylko nieco lepsza, ale wciąż jest bardzo zła – bez pracy pozostaje tam ok. 40% osób do 25 roku życia.

W związku z tym w ostatnim czasie zaobserwowano 49-procentowy wzrost liczby imigrantów z Grecji, 39-procentowy wzrost liczby przybyszy z Hiszpanii oraz 32-procentowy wzrost liczby pracowników z Portugalii. Na chwilę obecną liczba emigrantów z południowej Europy to zaledwie ułamek liczby pracowników z Polski, Szwecji, Litwy czy Łotwy. Jednak analitycy przewidują, że wkrótce nastąpi gwałtowny wzrost imigracji z tego rejonu Europy.

Dla Polaków w Norwegii oznacza to oczywiście wzrost konkurencji na rynku pracy. W czasach, gdy bezrobocie w Norwegii nie przekracza nawet 3,5% osób w wieku produkcyjnym, pojawienie się imigrantów z nowych regionów Europy, nie powinno negatywnie wpłynąć na stabilność sytuacji zawodowej pracowników z Polski. Warto jednak zawczasu zająć się podnoszeniem swoich kwalifikacji oraz nauką języka norweskiego, bo niewykluczone, że w nieodległej przyszłości otrzymanie pracy w Norwegii będzie trudniejsze niż dziś.

Źródło: The Norway Post
fot. CH//Innovation Norway

Print Friendly