Święta w Norwegii

Jeśli zostajesz na Boże Narodzenie w Norwegii, masz doskonałą okazję, by poznać miejscowe zwyczaje. Co warto zobaczyć i co zaskakuje najbardziej?

Świece, świece i jeszcze raz świece

Charakterystycznym elementem Świąt w całej Skandynawii są wszędobylskie świece. Na ulicach pojawiają się już 13 grudnia wraz obchodami święta Łucji. W tym czasie miastami przechodzą orszaki dzieci w białych strojach prowadzonych przez dziewczynki niosące świece. W ten sposób Norwegia świętuje się nadejście najkrótszego dnia w roku.

Skandynawskie jarmarki

-0086b9-tf.tif_4234X2818_GENERATED-137262_500Kolejną atrakcją charakterystyczną dla obchodów Świąt w Norwegii są słynne skandynawskie jarmarki. Najciekawsze z nich można znaleźć w Oslo i w Helden.

W stolicy Norwegii warto odwiedzić okolice Ratusza Miejskiego. W czasie Świąt rozkłada się tam jarmark, na którym można dostać ręcznie wykonaną biżuterię czy ozdoby choinkowe i przy okazji ogrzać się przy tradycyjnym gløggu – grzanym winie z korzennymi przyprawami. Wśród jarmarcznych dań króluje julegrøt, czyli ryżowy pudding z dodatkiem rodzynek i cynamonu.

Świąteczne jarmarki w Helden wyróżnia ich niezwykła lokalizacja – organizowane są w XVII-wiecznej twierdzy Frederiksten znajdującej się na fiordowym wzgórzu. Na miejscu ma się wrażenie, że właśnie odwiedziło się krainę rodem z kreskówek Disneya.

Piernikowe miasto w Bergen

Święta w Bergen związane są z dość nietypową tradycją – każdego roku mieszkańcy rozbudowują tam największe na świecie miasto z pierników. W 2012 roku kompozycja liczyła już ponad 2 000 budynków. Całość wygląda niesamowicie, szczególnie po włączeniu świateł we wszystkich domkach. By zobaczyć to niezwykłe miejsce, wystarczy udać się na plac Torgallmenningen w centrum Bergen.

Święta za kołem podbiegunowym

W grudniu w Tromsø słońce schowane jest za horyzontem przez cały miesiąc. Właśnie to sprawia, że w czasie Świąt miasto staje się niezwykle widowiskowe. Z mroku wyróżniają się tylko domy i drzewa ozdobione tysiącami lampek, a czarne niebo przecinają spektakularne zorze polarne. Wszystkiemu towarzyszą oczywiście skandynawskie jarmarki, na których królują lokalne specjały z ryb, w tym tak wyśmienita wątróbka z dorsza. Trudno się dziwić, że w 2009 dziennikarze poczytnego magazynu Travel&Leisure uznali Tromsø najlepszym miejscem do spędzenia Świąt na świecie.

Na wigilijnym stole

Na typowo norweskiej Wigilii można trafić na takie smakołyki jak wieprzowe lub baranie żeberka juleribbe, które na 2 dni przed pieczeniem naciera się pieprzem i solą. Jako deser podaje się julegrøtt, czyli pudding, w którym może kryć się migdał. Jak głosi legenda, ten, kto znajdzie w swoim puddingu migdał, będzie miał szczęście przez cały rok.

Na wigilijnym stole pojawiają się również potrawy, które wyraźnie dają znać o swojej obecności. Najpopularniejszą z nich jest lutefisksuszony dorsz, który marnuje się w zalewie solnej przez ok. 2 dni, by następnie go ugotować. Tak przyrządzona ryba ma galaretowatą konsystencję i – by wyrazić się dyplomatycznie – niezwykle intensywny zapach. Lutefisk serwuje się z ziemniakami, boczkiem i sosami.
Jeśli lubisz poważne wyzwania kulinarne, w czasie Świąt w zachodniej Norwegii na stołach pojawia przysmak wyłącznie dla odważnych. Mowa o samalhove. Ta tradycyjna potrawa to przecięty wzdłużnie łeb owcy, który gotuje się, uprzednio susząc, marnując lub wędząc go. Podobno jedzenie najlepiej zacząć od mięsa z… oczodołów.

fot. Marte Kopperud, CH – Visitnorway.com, Paal Mork/Norsk Folkemuseum – visitnorway.com

Print Friendly