W poszukiwaniu zagranicznych specjalistów

Jeszcze do niedawna szwedzcy pracodawcy słynęli z niechętnego zatrudniania specjalistów z zagranicy. W ostatnich latach sytuacja uległa wyraźnej poprawie. Dziś szwedzkie firmy nie tylko coraz chętniej otwierają się na specjalistów z zagranicy, ale również coraz częściej uważają ich za niezastąpionych. Skąd takie zmiany?

W pierwszym rzędzie pracodawcy borykają się z brakami wykwalifikowanej kadry pochodzenia szwedzkiego, stąd rosnące zainteresowanie rekrutacją specjalistów z zagranicy. Sytuacja jest tym bardziej paląca, że najwięcej nowych miejsc pracy powstaje właśnie w branżach wymagających specjalistycznej wiedzy. W 2013 roku było to aż 60% nowo utworzonych stanowisk w Szwecji.

jan-olof_yxell-science_and_technology-1712jan-olof_yxell-science_and_technology-1712Firmy szybko odkryły, że na współpracy z zagranicznymi specjalistami zyskują podwójnie. Z jednej strony zagraniczna kadra nie ustępuje kwalifikacjami Szwedom, z drugiej zaś strony wnosi zupełnie nowe spojrzenie do szwedzkiego biznesu. Jest to szczególnie przydatne, gdy firmy prowadzą działalność na zagranicznych rynkach, gdzie sukces zależny jest od dobrej znajomości lokalnego języka i kultury. Aby zapewnić sobie odpowiednią wiedzę, pracodawcy coraz chętniej tworzą wielonarodowe zespoły pracowników. Tym sposobem szwedzkie pochodzenie stało się drugorzędnym kryterium zatrudniania specjalistów. Co więcej, pracodawcy coraz rzadziej wymagają znajomości języka szwedzkiego.

W kuluarach mówi się o grożących imigrantom obostrzeniach, które być może wprowadzone zostaną po powyborczych zmianach w rządzie. Ograniczenia te nie maja dotyczą jednak obywateli Unii Europejskiej, a jedynie osób spoza jej granic. W takich wypadkach zanim zagraniczny specjalista dostałby pozwolenie na pracę, jego przyszły pracodawca będzie musiał wykazać, że nie da się w miejsce imigranta zatrudnić pracownika ze Szwecji lub Unii Europejskiej.

fot. Ulf Lundin, Jan Olof-Yxell / Image Bank of Sweden

Print Friendly