Czas na rower!

Jak najlepiej przeżyć wakacje? Oczywiście na rowerze! Wszystko, co w wakacjach najpiękniejsze, staje się bliskie – zapach, zieleń, przyjemny ciepły wiatr. Miejskie kilometry nagle się skracają. Każdy powód jest dobry, aby przesiąść się na rower.

Rower od nowa

Dwa kółka połączone ramą i poruszane siłą ludzkich mięśni to być może jeden z najbardziej genialnych wynalazków ludzkości. Jego historia nie jest długa, bo sięga zaledwie XIX stulecia, a szczyt popularności zaczyna się chyba dopiero teraz – na początku XXI wieku. Dziś, w dobie ekspansji zaawansowanej techniki, szybkiego rozwoju globalnej komunikacji i wynikających z tego powodu problemów klimatycznych, zdrowotnych i społecznych – rower jest swoistym antidotum na ciemną stronę nowoczesności.

Jak się nie zgubić w miejskiej dżungli i na podmiejskich szlakach? Bardzo przydatne są mobilne aplikacje ze szlakami rowerowymi, wśród których na wyróżnienie zasługują: Runtastic Road Bike i ViaMichelin Mobile.Warto spojrzeć na jednoślad jako niebanalny oraz skuteczny sposób rekreacji i komunikacji. Jego niewątpliwą zaletą jest to, że dostępny jest dla każdego – niezależnie od wieku – od maluchów po sędziwych staruszków. Pozwala przemieszczać się na niewielkie odległości w codziennym miejskim lub podmiejskim życiu, nie zanieczyszczając powietrza, nie zużywając żadnej energii oprócz tej, której spożytkowanie jest niejako naturalnie wpisane w zdrowy plan dnia człowieka. Rower przyczynia się do utrzymania zgrabnej sylwetki, pomaga zrzucić zbędne kilogramy i zapewnia niezbędną dawkę ruchu przy jakże powszechnym, siedzącym trybie pracy.

Ten sposób komunikacji – o czym wspomina się rzadziej – rozwija lokalne społeczności, zbliża ludzi, przyczynia się do rozwoju małych przedsiębiorstw i drobnego handlu. Ci, którzy jeżdżą na rowerze znacznie, chętniej wybiorą przecież osiedlowy sklepik czy mały ryneczek niż supermarket poza miastem.

Świat w zasięgu ręki

Rower może nam towarzyszyć w codziennym życiu, ale może stać się także pomysłem na ekscytującą przygodę. Wiele zależy od modelu, jaki wybierzemy, a tych można znaleźć dziś kilkadziesiąt. Podstawowy podział dotyczy pionu i poziomu – na tradycyjnym rowerze siedzimy, na bardziej ekscentrycznych modelach możemy kręcić w pozycji leżącej (także rękami).

Jak się nie zgubić w miejskiej dżungli i na podmiejskich szlakach? Bardzo przydatne są mobilne aplikacje ze szlakami rowerowymi, wśród których na wyróżnienie zasługują: Runtastic Road Bike i ViaMichelin Mobile.
Najbardziej popularne dziś rowery to przede wszystkim jednoślady miejskie – służące do komunikacji po specjalnie wyznaczonych ścieżkach, czasem posiadające niewielką przekładnię, dość szerokie opony, wyposażone w koszyki, bagażniki i pełne oświetlenie. Słynne „holenderki” stały się kilka lat temu popularne także w Polsce, wypierając królujące w latach 90-tych rowery górskie. „Górale” przez kilka lat były bowiem prawdziwym hitem i służyły zarówno w mieście, jak i na wiejskiej drodze czy w lesie. Dziś znane z szerokich kół, prostej kierownicy, głębokiego bieżnika i wielu „przerzutek” sportowe „górale” wróciły na terenowe trasy.

Dla tych, którzy wolą jeździć szybko, daleko i wybierają raczej płaskie tereny idealny jest rower szosowy, zwany popularnie „kolarzówką”. Jego swoistą odmianą, mającą wielu fanów, jest tzw. „ostre koło”, czyli jednoślad używany na torach kolarskich, który nie ma klasycznego hamulca i wymaga umiejętnego kręcenia pedałami, które ciągle pozostają w ruchu. „Ostrych kół” chętnie używają śmigający po miejskiej dżungli kurierzy i gońcy.

Swoistym połączeniem mocy „górala” i roweru szosowego stały się modele trekkingowe, dzięki którym dostępny może być dla nas każdy zakątek świata. Wysokiej klasy wykonanie typowo rekreacyjnych pojazdów, posiadających mocną ramę i solidne przekładnie, zapewnia bezpieczeństwo na dłuższych trasach. Rowery te są także dostosowane do tego, aby przewozić na nich sakwy i większe bagaże.

Jeśli do wymienionych typów dołożymy jeszcze riksze, BMX-y, rowery składane, elektryczne, criusery oraz tanie, ale praktycznie jednorazowe rowery z supermarketu – naprawdę jest z czego wybierać.

Rowerowe miasta

Wróćmy jednak do dużych miast, bo tak naprawdę tam rozpoczęła się trwająca dziś rowerowa rewolucja. Styl życia ludzi mieszkających w Kopenhadze, Amsterdamie, Berlinie, czy w brytyjskim Edynburgu, włoskiej Ferrarze, czy austriackim Grazu zupełnie się zmienił od czasu, kiedy przesiedli się na rowery. Można przeczytać o tym w opracowanym przez Komisję Europejską projekcie „Miasta rowerowe miastami przyszłości”.

Jak rowery zmieniają miasta? Pojawienie się tych pojazdów na ulicach i wyparcie tradycyjnej komunikacji samochodowej po pierwsze wprowadza zmianę mającą charakter… estetyczny. Odsłonięte, duże miejskie place, wolne od parkingów zaczynają żyć własnym życiem. Na miejscach zastawionych zwykle przez samochody wyrastają kafejki, ławeczki, niewielkie rowerowe parkingi i przyjazne, sprzyjające spotkaniom, deptaki.

Potem pojawiają się konkretne korzyści: ekonomiczne (mniejsze wydatki na komunikację, więcej czasu dla siebie zamiast stania w korkach), społeczne (zmiana rodzajów kontaktów międzyludzkich, autonomia w podróżowaniu, niezależność) czy ekologiczne (czyste powietrze). W mieście rowery są najszybszym środkiem komunikacji na krótkich trasach miejskich (5 km, a nawet więcej w miarę jak rosną trudności w ruchu). To ważna wiadomość, zważywszy, że w Europie 30% tras pokonywanych samochodem jest krótszych niż 3 km, a aż 50% krótszych niż 5 km!

Cycle chic

Dzięki rowerom pięknieją miasta, bo zmieniają swoje oblicze, ale to także sami rowerzyści przyczyniają się do tworzenia jego bardziej estetycznego wizerunku. Jeśli kojarzcie rowerzystę z rozciągniętym dresem lub nieeleganckim podkoszulkiem, jesteście w błędzie. Od kilkunastu lat rozwija się zjawisko mody rowerowej, obejmujące zarówno rower, akcesoria, jak i strój.

Najmodniej jest jeździć po mieście rowerem w eleganckim wydaniu. Latem świetnie sprawdzą się kolorowe sukienki, buty na obcasie, apaszki i stylowe nakrycia głowy. Na blogu BikeBelle można przeczytać np. cenną poradę dla rowerzystek: „Jak jeździć na rowerze w szpilkach?”. Panowie najlepiej prezentują się na rowerze po prostu w garniturze, choć tak naprawdę w cycle chic chodzi o to, aby czuć się dobrze na tym pojeździe w ubraniu, które po prostu towarzyszy nam na co dzień.

Modzie podlegają przede wszystkim modele jednośladów. Do łask powróciły niegdyś totalnie demode „ukrainy”, które nieco odnowione zyskały na wartości jako miejskie „holenderki”. Szczególny przykład modnego roweru to criuser, charakteryzujący się siodełkiem na sprężynach i wielką kierownicą – jaskółką, który podobno stworzony został jako pojazd rozrywkowy do jeżdżenia po bulwarach wzdłuż wybrzeża dla ekscentrycznych dandysów. Zaangażowani w rowerową modę oraz najnowsze pomysły designerów cykliści często swoje rowery malują, zdobią i prześcigają się w pomysłach na akcesoria.

Wśród dodatków można przebierać do woli – na polskich stronach www.bikebelle.pl lub www.rowerystylowe.pl do wyboru mamy sakwy (także wyglądające jak modne torebki), eleganckie kaski, robione na drutach „ubranka” na siodełka, prześliczne dzwonki czy eleganckie odblaski. Latem najlepsze wrażenie na przechodniach robi wiklinowy kosz ozdobiony kwiatami lub wypełniony świeżymi warzywami, oczywiście umieszczony na kierownicy roweru.

Od zera do stu

Od kiedy zacząć jazdę na rowerze? Kiedyś tej, niełatwej na początek, sztuki uczono kilkuletnie dzieci, wożono je w koszykach lub na bagażniku. Dziś granica wieku nieco przesunęła się w dół. Przejeżdżając przez ulice Amsterdamu, można dostrzec mamy przewożące na jednośladach nawet niemowlęta. Pozwalają na to rowery wyposażone w specjalne kosze, w których można zamocować fotelik samochodowy, posiadające także osłonę i wszelkie potrzebne zabezpieczenia. Są też formy łączone – rodzaj rikszy, w której zmieszczą się nieco starsze dzieci i maluszek w specjalnym foteliku.

Dla dzieci, umiejących samodzielnie, stabilnie siedzieć (od 9 miesięcy), dobrym rozwiązaniem są krzesełka umieszczane na przedzie roweru. Model firmy BoBike posiada także specjalną owiewkę chroniącą małego pasażera przed wiatrem. Rodzic ma dziecko w obrębie własnych ramion, a maluch siedzi na wysokości kierownicy widząc przed sobą drogę. Świetnym, choć bardzo kosztownym rozwiązaniem dla mam i ojców, jest także rower-wózek Taga. Niesamowita konstrukcja sprawia, że pojazd, którym wyjeżdżamy z domu jako rowerem z fotelikiem z przodu dla dziecka, może w ciągu kilkudziesięciu sekund przemienić się w wózek – spacerówkę, z którą spokojnie wejdziemy np. do sklepu. W Polsce królują jednak foteliki umieszczane z tyłu, na bagażniku roweru i powoli, po niedawnej zmianie prawa, zaczynają być modne także rowerowe przyczepki.

Godne polecenia dla dzieci nieco starszych są wszelkie rodzaje „rowerowego holu”, czyli możliwość przyczepienia małego rowerka do dużego (przyda się na dłuższej trasie, kiedy dziecko się zmęczy). Warto zwrócić uwagę także na rowerki biegowe – nie posiadające tradycyjnego napędu na łańcuch pojazdy, którymi nawet dwulatek może jeździć odpychając się nóżkami, np. FirstBike.

Dochodzimy zatem, a raczej dojeżdżamy do momentu, w którym pewne jest tylko to, że rower może się stać tanim, rodzinnym, ekologicznym, modnym, zdrowym pomysłem na piękne przeżywanie wakacji. Niewątpliwie, żyjemy w erze rowerów, a moda na ten styl życia na pewno szybko nie przeminie.

 

Kamila Paradowska

Kontakt