Wyspa rowerzystów

Są takie miejsca, które tracą swój urok, gdy tam się pojawiamy i znikamy w chmurach jak przybysze znikąd. Są miejsca, które zyskują, gdy możemy je przemierzyć szybciej i intensywniej. Z pewnością należy do nich Bornholm. Powiew wiatru przesyconego zapachem morza, dłonie zaciśnięte na kierownicy i cała Skandynawia w pigułce. Wystarczy wsiąść na rower i chłonąć uroki wyspy wszystkimi zmysłami …

Dobrym początkiem rowerowej wyprawy na Bornholm może być Świnoujście. Na pokładzie jednego z promów Unity Line mamy okazję nabrać sił przed przyszłymi zmaganiami. Po wypłynięciu ze Świnoujścia prom kieruje się ku południowym wybrzeżom Szwecji. Przed nami około 7 godzin podróży. Z Ystad już tylko 1,5-godzinny rejs na pokładzie katamaranu dzieli nas od zachodnich wybrzeży Bornholmu. Widok białej wieży kościoła św. Mikołaja oznacza, że dopływamy do Rønne – stolicy Bornholmu. Wąskie uliczki urokliwego Rønne to tylko początek. Tuż za miastem pojawiają się podjazdy, szybkie zjazdy, akcja nabiera tempa…

Mówi się, że Bornholm to kwintesencja Skandynawii. Mówi się też, że najlepiej ducha Bornholmu odzwierciedla właśnie rower. Mieszkańcy wyspy nie żyją w pośpiechu. Rower jest tu najpopularniejszym środkiem lokomocji. A na oddalonych o 18 kilometrów od samego Bornholmu wyspach Christiansø i Fredriksø jest jedynym używanym pojazdem. Rowery można spotkać na każdym kroku. Pozornie porzucone pojazdy przy drogach, czekają na powrót właścicieli, którzy w drodze do pracy przesiadają się do środków komunikacji miejskiej. Wzdłuż Bornholmu wytyczonych jest wiele ciekawych tras, które tworzą najgęstszą w Danii sieć ścieżek rowerowych (oznaczonych zielonymi tablicami z napisem Cykelvej) o łącznej długości 235 km. Od leśnych duktów, przez lokalne drogi, aż po główne szosy – wszędzie rowerzysta traktowany jest z respektem i uśmiechem. Większość ścieżek pokryta jest nawierzchnią asfaltową lub szutrową. Spora część tras rowerowych zbudowana jest w miejscach zlikwidowanych torowisk kolejki bornholmskiej. Trasy biegną wzdłuż malowniczych, skalistych wybrzeży zachodnich, przez rolniczy i zalesiony środek wyspy, aż do piaszczystych plaż na południowym wschodzie. Skrajne punkty z północy na południe oddalone są o 40 km, a ze wschodu na zachód o 30 km. Trasy mają różny stopień trudności, jednak Bornholm dookoła może przejechać nawet niewprawny cyklista. Wystarczy podzielić trasę na krótsze odcinki. Wszystkie wytyczone na wyspie szlaki rowerowe są częścią duńskiej sieci, dlatego ich numeracja rozpoczyna się od numeru 10. Trasy od 21 do 26 są trasami regionalnymi.

fot. Ryszard Filipowicz

fot. Ryszard Filipowicz

Słynna trasa nr 10 wiedzie dookoła Bornholmu. Szlak mierzy 104,5 kilometra. Część jest wytyczona wzdłuż dróg leśnych i żwirowych, dlatego zaleca się jazdę na rowerach górskich. Rower górski sprawdza się zwłaszcza w północnej części wyspy, gdzie wiele dróg wytyczonych jest na terenie pagórkowatym, poza tym, nawet wśród łagodnych tras południowych nie brakuje polnych ścieżek. Żeby w pełni docenić uroki krajobrazu warto podzielić trasę na kilka etapów. Za najpiękniejszy uznawany jest 35-kilometrowy szlak wiodący wzdłuż północnego wybrzeża wyspy z Allinge przez Gudhjem do Svaneke. Kręte uliczki Allinge z licznymi pensjonatami i kameralne plaże, stare linie kolejowe, a tuż nieopodal skalne rozpadliny i wodospady to przedsmak różnorodności Bornholmu. Maleńkie miasteczko rybackie Gudhjem z czerwonymi dachami i charakterystycznymi kominami starych wędzarni jest ulubionym miejscem artystów. Miejscowość leży u podnóża wzniesienia Bokul, z którego rozpościera się widok na ogrody pełne figowców i morw, morze i archipelag Ertholmene. Jednym z najpiękniejszych zakątków wyspy są okolice usytuowanego na 70-metrowym wzgórzu zamku Hammershus. Malownicze ruiny twierdzy ograniczonej opadającym do morza urwiskiem przywodzą na myśl skandynawskie legendy i podania o kryjących się w leśnych gąszczach trollach. Stąd wiedzie ciekawa trasa biegnąca w głąb wyspy do Tejn. Na szlaku możemy podziwiać wrzosowiska Slotslyngen, tajemniczy park rzeźb przy ulicy Sten løsevej i bielony kredą kościół rotundowy w Olsker. Kościół Ols Kirke jest najwyższy i najbardziej elegancki spośród czterech tutejszych rotund. Niezwykle piękna jest również trasa wiodąca przez las Almindingen i rajskie wzgórza Paradisbakkerne. Prosto ze stolicy Bornholmu do najpiękniejszych rejonów północnego wybrzeża wiedzie trasa rowerowa nr 23 Rønne – Helligdommen. Całodniowa wycieczka pozostawia wspomnienia niepowtarzalnych widoków ze Świętych Klifów oraz panoramy kamienistego wybrzeża u wylotu doliny Døndalen.

_PAS9201

fot. Ryszard Filipowicz

Jeśli chodzi o noclegi, zmęczony rowerzysta bez problemu znajdzie w pobliżu tras liczne kempingi, schroniska młodzieżowe, pensjonaty i hotele. W Danii obowiązuje zakaz biwakowania „na dziko”, ale na terenie całej wyspy znajdziemy wiele pól biwakowych oznaczone słowem Lejrplads lub Telt z symbolem namiotu, które zorganizowane są zwykle na farmach u bornholmskich rolników. Nocleg na takim polu to wydatek rzędu 30-50 DKK (około 15-30 zł) za noc. Gospodarze do dyspozycji gości udostępniają najczęściej latrynę i kran z zimną wodą. Bywają gospodarstwa lepiej wyposażone, gdzie znajdziemy miejsce do przygotowania posiłku czy schowek na rowery. Prymitywne warunki rekompensuje bliski kontakt z naturą i niepowtarzalna możliwość korzystania z plonów. U gospodarzy możemy się zaopatrzyć w świeże owoce, warzywa czy jaja, a nawet mleko prosto od krowy. Domki letniskowe, kwatery i pokoje wynajmowane są zwykle na minimum 4 dni. W sezonie letnim zwykle na tydzień i lepiej jest dokonywać rezerwacji ze znacznym wyprzedzeniem. Atutem kempingów jest ich lokalizacja, w leśnej głuszy, w pobliżu pięknych plaż, lub nad samym morzem. Ceny uzależnione są od lokalizacji oraz terminu przyjazdu. Należy pamiętać o 2-3- krotnie wyższych cenach w sezonie letnim (od połowy czerwca do końca lipca). Ceny noclegu w schroniskach młodzieżowych wynoszą około 300 DKK i oczywiście zależą od standardu. Dla klientów tego typu ośrodków korzystny jest zakup karty schroniskowej za 160 DKK (można również korzystać z dostępnej w Polsce Międzynarodowej Legitymacji Schronisk Młodzieżowych). Legitymacja ważna jest rok od daty wydania i obowiązuje we wszystkich schroniskach młodzieżowych świata. Ci, którzy nie posiadają takiej legitymacji i planują jeden nocleg, muszą się liczyć z dzienną dopłatą ok. 35 DKK.

Trudno w krótkim tekście odsłonić wszystkie tajniki rowerowego zwiedzania wyspy. Wrażenia, jakie pozostawia zwiedzanie Bornholmu na jednośladzie, przypominają zabawę kalejdoskopem. Tu wrzosowiska, skały, lasy i bagna istnieją obok siebie. Tam – dolina echa, głazy narzutowe, centrum średniowiecza, park rozrywki Joboland, tropikalny ogród zwany „Parkiem Motyli” oraz cała gama niezwykłych pejzaży, wyglądających jak magiczny patchwork. Rowerowe szlaki, te przetarte i te nowo wytyczane, pozwalają poczuć atmosferę i zrozumieć odległość dzielącą miejsca, które chcemy poznać, od tych dobrze znanych. Pozostaje puścić wodze fantazji i pedałować co sił…

Joanna Barszczewska

Zdjęcia: Ryszard Filipowicz

Kontakt