Bornholm, słoneczny skrawek raju

Według legendy, Bornholm powstał, kiedy Bóg wrzucił do Bałtyku resztę wszystkich pięknych rzeczy, które zostały mu po stworzeniu Skandynawii. Naukowcy twierdzą, że wyspa była kiedyś elementem łańcucha górskiego, który wyłonił się w efekcie zderzenia dwóch płyt kontynentalnych. Nieważne, jaki był początek – efekt sił stwórczych jest nieziemski.

Ronne - visitdenmark.dk, fot. Thomas Nykrog

Ronne

Rønne to największe miasto i zarazem stolica wyspy. Miniaturowe budowle, wąskie uliczki, zabytkowa starówka z charakterystycznymi chałupami z pruskiego muru sprawiają, że czas się tu zatrzymał. W zabytkowej kuźni, co czasem można zaobserwować przez otwartą bramę, do dziś kują żelazo prawdziwi kowale.  W głębi wyspy, w oddalonym o 15 km od Rønne centrum edukacyjno-przyrodniczym NaturBornholm, czeka prawdziwa podróż w czasie. Zaledwie jednym krokiem pokona się tu 1200 milionów lat. Taki okres dzieli odsłonięty fragment granicy geologicznej Europy znajdujący się na terenie centrum. Ekspozycje NaturBornholm działają na wszystkie zmysły. Można poczuć tętno wyspy, przeżyć na własnej skórze trzęsienie Ziemii oraz obejrzeć rekonstrukcję bornholmskiego dinozaura – Dromaeosaurus bornholmiensis. Pobyt urozmaici, organizowane z polskim przewodnikiem, polowanie na skamieniałości oraz poszukiwania paleontologiczne. Po ekspresowym kursie rozpoznawania skał, odkrywanie graptolita, trylobita, ortocerasa lub brachiopoda to niezła zabawa.

Tchnienie wieków średnich

Na Bornholmie można znaleźć wiele śladów sięgających średniowiecza. Z zabytków, poza największymi na terenie Skandynawii, ruinami zamku Hammerhus, pozostałościami grodziska Gamleborg oraz ruinami zamku Lilleborg, zachowały się tu cztery – spośród siedmiu, znajdujących się na terenie Danii – romańskie kościoły w kształcie rotund. Trzykondygnacyjne, okrągłe, białe budowle pochodzą z XII wieku. Oprócz sakralnych, mogły pełnić też funkcje obronne oraz magazynowe. Niektórzy twierdzą że bornholmskie kościoły były powiązane z templariuszami… Są to tylko przypuszczenia i do dziś ich pochodzenie pozostaje zagadką. Aby poczuć atmosferę tętniącej życiem średniowiecznej osady trzeba odwiedzić Bornholmskie Centrum Średniowiecza w pobliżu Østerlars. Strzelanie z łuku czy kuszy, poszukiwanie runów, pisanie listu gęsim piórem to tylko niektóre z licznych atrakcji tego miejsca. Najlepiej przyjechać tu w połowie lipca na Jarmark Średniowieczny, w tym czasie w grodzie odbywają się turnieje rycerskie.

Wodne igraszki

Sejlbad_i_Gudhjem_Havn

wodne igraszki

Po takiej dawce wiedzy warto się zrelaksować. Najlepiej na bielutkim piasku na plażach południowo-wschodniego brzegu Bornholmu. Tutejsze kąpieliska uchodzą za najczystsze w Europie, a płytka woda sprawia że to idealne miejsce na naukę żeglowania i każdej odmiany surfingu. Na rodzinny urlop z dziećmi polecić można Balkę z wielokilometrową plażą oraz Dueodde, słynące z czystej, przejrzystej wody o turkusowym odcieniu oraz ruchomych wydm. Będąc na wyspie z dziećmi nie można pominąć parku rozrywki oraz ogrodu zoologicznego – Joboland. Po przekroczeniu bram parku do woli można korzystać z jego atrakcji: położonym na powierzchni ponad 6,000 m² parku wodnym, zoo, ścianek wspinaczkowych czy minigolfa. Ponadto w ofercie parku znajdują się karuzele, kolejka górska dmuchane skocznie oraz loty nad wodą w Nautic-Jet.

Łyk adrenaliny

Ucieczkę od wiejskiej sielanki, z której słynie wyspa, zapewni nam zjazd na linie. Najdłuższy w Danii wyciąg linowy poprowadzony jest ponad wodami „Opalowego Jeziora”, nieopodal Hasle. Podróż rozpoczyna się z brzegu na wysokości 50 metrów, by z maksymalną prędkością 55km/godz. pokonać trasę o długości 293 metrów. Bornholm to także idealne miejsce na wspinaczkę skałkową. Klifowe, strome skały północnego wybrzeża wyspy upodobali sobie miłośnicy tej formy aktywności. Nie będą się tu również nudzić rowerzyści. Ścieżki rowerowe o ponad 200 km długości zapewniają komfort przemieszczania się po wyspie. To równocześnie rewelacyjny tor do jazdy na rolkach. Miłośnicy dwóch kółek, pragnący zmierzyć się z własnymi siłami mogą wziąć udział w odbywającym się 21-go sierpnia 27 Rajdzie Dookoła Bałtyku (Bornholm Rundt). Dystans jaki trzeba przebyć, aby ukończyć tę imprezę, to 103 km. Co ciekawe, podczas rajdu nie są mierzone czasy, po drodze można więc do woli podziwiać krajobrazy.

Bornholmer…

Sol over Bornholm

Sol over Bornholm

…czyli śledz świeżo uwędzony, podany z surowym żółtkiem, rzodkiewką, szczypiorkiem i kromką ciemnego pieczywa. Mniam! Tę typową na wyspie potrawę miejscowi zwą Sol over Bornholm, spotkać można również takie nazwy jak Sol over Sveneke oraz Sol over Gudhjem. Skosztować ją można w większości tutejszych restauracji oraz wędzarni, znanych jako røgeri. Z przepysznych bornholmerów słynie zabytkowy zespół wędzarni w Hasle. Obserwacja procesu produkcji wędzonego smakołyku oraz lekcja historii miejscowych wędzarni w tutejszym muzeum umili czas oczekiwania na świeżego, jeszcze ciepłego śledzia. Rybę złowić można też samodzielnie – Bornholm to doskonała baza wypadowa na wędkarską wyprawę. W lecie, w morskich wodach otaczających Bornholm poławia się szczupaki, łososie, śledzie, dorsze, a nawet węgorze. Poza sezonem wędkarzy przyciągają wszechobecne trocie. Łowić można z morskiego brzegu, z kutra lub łodzi – w obu przypadkach konieczne jest wykupienie licencji wędkarskiej.

Sztuka nie tylko kulinarna

Chlubą wyspy jest największa w Danii koncentracja artystów-rzemieślników na kilometr kwadratowy. Znajduje się tu ponad 100 galerii artystycznych. Warto zajrzeć do Gronbechs Gard w Hasle, gdzie zgromadzono prace członków Bornholmskiego Stowarzyszenia Twórców Sztuki i Rzemiosła (ACAB). Proces tworzenia szklanych przedmiotów obejrzymy w Baltic Sea Glas, natomiast na zakupy artystycznych szkiełek polecane są mniejsze huty szkła, np. w Snogebeak. Ceny są tam zdecydowanie niższe.

Nietypową pamiątką z pobytu na Bornholmie może być… słoiczek marynowanych fig. Ciepły klimat wyspy sprawia, że nazywa się ją Majorką Północy, a oprócz drzew figowych rosną tu morwy, morele i winogrona. Z tych ostatnich produkuje się wino, między innymi na plantacji Lille Gadegård. Jej właściciel, Jesper Poulsen otworzył przy winnicy małą restaurację gdzie można degustować i kupować wina. Łasuchów zachęcam do odwiedzenia manufaktury karmelków w Gudhjem. W świeże warzywa i owoce można zaopatrzeć się u przydrożnych sprzedawców. Ciekawostką są stoiska samoobsługowe, gdzie za zakupione towary płaci się do pozostawionej… skarbonki. Ot, uroki Bornholmu!

Katarzyna Henschke-Ozga

fot.: Henrik Stenberg, Lars Kristian Crone/VisitDenmark

Kontakt