-
Butelka z listem pełnym legend na brzegu bałtyckiej plaży
Czy w latarniach morskich mieszkają duchy? Jak powstają bursztyny? Co się dzieje z topielcami, których ciał nigdy nie odnaleziono? Dlaczego Bałtyk jest słony? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziemy w legendach i podaniach, które personifikują zjawiska przyrody i wyjaśniają tajemnicze okoliczności. Wyrusz z nami w podróż przez bałtyckie legendy i przygotuj się na gęsią skórkę!
Legendy o latarniach morskich
Na polskim wybrzeżu znajduje się piętnaście czynnych latarni morskich. Pierwsze znaki nawigacyjne w tej formie pojawiły się już w starożytności, a najstarszą działającą w Polsce do dziś jest Latarnia Morska Rozewie z 1822 roku. Każda latarnia na świecie ma swoją własną historię, a z wieloma wiążą się opowieści i legendy. Co mówi się o polskich latarniach morskich?
- Latarnia morska w Świnoujściu – według legendy w miejscu, w którym stoi dziś najwyższa latarnia w Polsce, Bóg miał ocalić Świnoujście przed piratami. Wrogi statek został podobno zniszczony ognistymi kulami lecącymi z nieba, a świnoujska latarnia stała się symbolem ochrony miasta przed złem.
- Latarnia morska w Darłowie – z tą latarnią związana jest postać marynarza Gustawa, który miał uratować rybaka w czasie nocnej burzy. Według podania marynarz rozpalił ogień w latarni za pomocą magicznej księgi, dzięki czemu rybak bezpiecznie dotarł na brzeg. Mówią, że duch Gustawa do dziś czuwa nad latarnią w Darłowie.
- Latarnia morska w Gąskach – budowa tej latarni miała być wstrzymywana przez demona, jednak determinacja mieszkańców doprowadziła do ukończenia obiektu w 1878 roku. Dziś jest symbolem siły, odwagi i wspólnoty.
- Latarnia morska Rozewie – duch jednego z latarników ma do dziś czuwać nad bezpieczeństwem żeglarzy, a podobno nocą na schodach prowadzących na szczyt wieży słychać kroki.
- Latarnia morska w Ustce – wiążą się z nią legendy o duchach żeglarzy, których obecność można do dziś poczuć w czasie mglistych wieczorów.
Legendy o morskich potworach
Morskie głębiny od lat fascynują podróżników, żeglarzy i odkrywców. Wciąż niezbyt dobrze wiemy, co skrywają, dlatego nic dziwnego, że na przestrzeni lat powstało wiele legend o potworach z Bałtyku.
- Baltie – w 1585 roku francuski lekarz i przyrodnik Ambroise Paré opisał gigantycznego morskiego ślimaka żyjącego w wodach Bałtyku. Był wielki jak beczka na wino, na grzbiecie miał skorupę, a na głowie jelenie rogi. Jego głowa przypominała pysk kota, jednak oczy znajdowały się po bokach. Stwór miał też cztery łapy i wychodził na brzeg, by pożywiać się roślinami, a ponoć jego krew miała łagodzić trąd.
- Bestia z Saltsjöbaden – ten stwór został pierwszy raz zauważony w 1909 roku niedaleko Sztokholmu i miał być unoszącą się na wodzie ciemnoszarą masą, sięgającą dwunastu metrów. Kolejni świadkowie opowiadali, że potwór miał trzy wychodzące z wody garby i głowę przypominającą hipopotama z rozwartą paszczą. Dwudziestometrowa bestia była też zauważona w 1916 roku, a w 1920 roku młody rybak ujrzał stwora wyglądającego jak dwa wielkie węże. Był to ostatni raz, kiedy widziano to stworzenie.
- Morski smok – w pobliżu portu Zatom, jednego z najstarszych portów w Polsce, miał występować morski smok, który straszył żeglarzy. Potwór porywał statki, które za bardzo zbliżały się do portu, a mieszkańcy uważali, że smok strzegł skarbu ukrytego w Bałtyku.
- Dyablog – w Ustce znana jest legenda o bestii, która ma zatapiać statki i ściągać je na dno. Dyablog ponoć wyłania się wyłącznie podczas burzy i przyczynił się już do wielu morskich katastrof.
-
Kule ognia zatapiają piracki statek w legendzie o latarni morskiej w Świnoujściu
-
roślinożerny potwór Baltie z głową kota, rogami jelenia i muszlą ślimaka z legend
-
Demon przeszkadza w budowie latarni morskiej z legendy o Gąskach
Legendy o podwodnych mieszkańcach Bałtyku
Wiele podań pochodzi z kaszubskich legend, według których Morzem Bałtyckim rządzi okrutny Gosk, który więzi dusze topielców, a za pośrednictwem demona wywołuje wielkie sztormy, by pozyskać nowych poddanych.
- Gosk – groźny władca Bałtyku, obrośnięty glonami, z długą bursztynową brodą. Mieszka na dnie morza w bursztynowym zamku, gdzie urządza huczne biesiady ze swoimi poddanymi. Gdy śpi, morze jest spokojne, a gdy się przemieszcza, na Bałtyku pojawiają się fale. Sztorm oznacza gniew Goska i poszukiwanie nowych ofiar. Do dziś niektórzy rybacy chcą zyskać przychylność władcy, wrzucając do morza kawałek chleba i szczyptę tabaki.
- Morzkulce – dusze topielców, których ciał nigdy nie wyłowiono. Dawniej, kiedy nie udało się odnaleźć ciała, na progu domu takiej osoby ryto trzy krzyże, co miało zapobiec powrotowi topielca po śmierci. Morzkulce mają czarną skórę i służą na dworze Goska, a ich zadaniem jest poszerzanie swojego grona poprzez wciąganie ludzi pod wodę (zwłaszcza w Zaduszki i Noc Świętojańską). Gdy wyje wiatr, morzkulce grają na morskich organach. Niekiedy pojawiają się pod postacią światła lub czarnego rybaka ze światłem i znikają po przeżegnaniu się.
- Morzece – kaszubskie syreny, znane również jako morskie panny, wodnice czy faraonki. Zamiast nóg mają płetwy lub ogon, ich skóra jest śnieżnobiała, a włosy złociste. Morzece są pokutującymi duszami rozpustnic, pochłoniętych przez Morze Czerwone. Część z nich przedostało się do Bałtyku, a z powodu złych doświadczeń morzece nienawidzą mężczyzn. Pięknie śpiewają, wabiąc i topiąc rybaków. Jedną z syren była Jurata, która zakochała się w rybaku, czym ściągnęła na siebie gniew Goska. Władca wywołał sztorm i zatopił ukochanego Juraty, a ta wylała morze łez, które zamieniły się w bursztyny. Gosk zbudował z nich bursztynowy pałac dla Juraty na dnie Bałtyku, lecz zniszczył go, gdy syrena wypowiedziała mu posłuszeństwo, przez co dziś znajdujemy bursztyny na brzegu morza.
- Szalińc – morski demon i wysłannik diabła, który wywołuje potężne sztormy. Szalińc ma zamieszkiwać ciemne groty na dnie morza na Biegunie Północnym i wyruszać na Bałtyk na wezwanie Goska. Ciało demona pokrywają wodorosty, zamiast głowy ma narośl, a zamiast kończyn płetwy. Jego ofiary stają się morzkulcami, a utopionych rybaków przemienia w mewy, albatrosy i rybitwy.
- Klabaternik – opiekun marynarzy mieszkający pod pokładami dużych statków. Klabaternik jest zwykle niewidzialny, dlatego jego zobaczenie wróży niebezpieczeństwo lub śmierć. Ma postać karła w ubraniu szypra, czerwoną kamizelkę i białe spodnie. Odpowiada też za odgłosy pukania dochodzące z wnętrza statku: wówczas Klabaternik uszczelnia poszycie okrętu swoim drewnianym młotkiem. W czasie sztormu przyjmuje postać błękitnego ognika wskazującego drogę do portu. Według legendy Klabaternik ma być duszą nieochrzczonego dziecka, pochowanego w ziemi, z której wyrosło drzewo do budowy okrętu. Podobno ukazywał się w kluzie kotwicznej na statku Dar Pomorza.
Legendy o morskich wilkach
Morskimi wilkami nazywamy podróżników i żeglarzy, których duchy poszukują utraconych skarbów. Jednym z nich ma być kapitan Władysław Witt, którego duch ponoć prowadzi statki ku bezpiecznym portom. Innym znanym morskim wilkiem jest Janek z Gdyni, poszukujący skarbu zatopionego u wybrzeży Wrzeszcza. Również wiele nadbałtyckich miejsc wiąże się z legendami, na przykład w Zamku w Gdańsku spotykają się białe damy z duchami rycerzy, a po sopockim molo mają krążyć dusze pod postacią morskiego wiatru.
Legenda o Czarodziejskim Młynku z Wieliczki
Wiemy już, że bursztyn powstał z łez Juraty, a sztorm oznacza gniew Goska i przybycie Szalińca. Ale czy wiesz, dlaczego Bałtyk jest słony? O tym opowiada legenda o Czarodziejskim Młynku z Wieliczki. Dawno, dawno temu, kiedy morska woda była jeszcze słodka, w kopalni w Wieliczce żył Solny Dziadek. Przez cały dzień odrąbywał bryły ze ścian, a następnie udawał się do czarodziejskiego młynka, który mielił je na drobną sól. W pracy pomagał mu chłopiec – Solny Dziadek przekazał mu czarodziejski młynek i nauczył go niezbędnych zaklęć. Jednak chciwy kupiec, który ukradł chłopcu młynek, nie znał zaklęcia wstrzymującego, przez co sól sypała się bez ustanku. Kupiec udał się z nowym nabytkiem na statek, który jednak stawał się coraz cięższy od soli, aż w końcu zatonął. Podobno do dziś czarodziejski młynek spoczywa na dnie Bałtyku i dalej produkuje sól. Pamiętajmy, że w każdej legendzie jest ziarenko prawdy.
Źródła:
https://polska-morska.pl/2024/11/24/legendy-syreny-i-duchy-latarnikow-mroczne-opowiesci-znad-baltyku/
https://www.tawernaskipperow.pl/czytelnia/ciekawostki/potwory-baltyku-czyli-ryba-ktora-lubi-mezczyzn/6210
https://gdynskifolklor.blogspot.com/2020/10/kaszubska-demonologia-morska.html
https://gdynia.net.pl/morskie-opowiesci-legendy-i-tajemnice-baltyku
https://morindia.eu/legenda-o-czarodziejskim-mlynku-z-wieliczki-wanda-chotomska/