Powiedzieć, że Skandynawia słynie z kontrowersyjnych potraw, to nic nie powiedzieć. W związku z tym, że dania rybne i mięsne są na Północy popularne od stuleci, oprócz takich potraw jak norweska baranina Fårikål, fińska zupa rybna Lohikeitto czy klopsiki Köttbullar, w krajach nordyckich znajdziemy też potrawy, które turyści omijają szerokim łukiem. Jeśli szukasz kulinarnych wyzwań, sprawdź naszą listę – gwarantujemy wiele zaskakujących inspiracji, wśród których prym wiodą dania sfermentowane.

Hákarl – sfermentowany rekin z Islandii

Potrawa nazywana potocznie „zgniłym rekinem” to islandzki przysmak, jadany na Islandii od stuleci. W związku z tym, że świeże mięso rekina polarnego nie może być spożywane ze względu na wysoką zawartość N-tlenku trimetyloaminy, rybę poddaje się procesowi fermentacji, w którym dochodzi do uwolnienia amoniaku. Popularny na Północy proces fermentacji ma zastosowanie praktyczne – u podstaw tej tradycji leży historia przetrwania w trudnych warunkach klimatycznych. W przeszłości w krajach nordyckich uprawy trwały krótko i nie było dostępu do świeżych produktów w miesiącach zimowych. Nie było też lodówek, dlatego fermentacja stanowiła sposób na przechowywanie żywności przez wiele miesięcy. Jest to bowiem naturalna metoda konserwująca, której efektem są znane do dziś potrawy o silnym zapachu i smaku, stanowiące silną tradycję kuchni nordyckiej.

Svið – głowa islandzkiej owcy

Tradycyjne islandzkie danie składające się z przeciętej wzdłuż głowy owcy, którą opala się w celu usunięcia futra, a następnie – po usunięciu mózgu – gotuje. Przepis sięga czasów, gdy mieszkańcy Islandii nie mogli sobie pozwolić na zmarnowanie żadnej części zabitego zwierzęcia. Wielu Islandczyków uważa, że oko jest najlepszą częścią tego dania. Svið jest jednym ze składników Thorramatur, czyli wyboru tradycyjnych dań islandzkich spożywanych w nordyckim miesiącu Þorri, który trwa od połowy stycznia do połowy lutego. Standardowy wybór dań obejmuje również sfermentowanego rekina (Hákarl), suszoną rybę (Harðfiskur) czy wędzoną jagnięcinę (Hangikjöt). Typowym dodatkiem do Thorramatur jest Brennivín (ziemniaczana wódka o kminkowym aromacie) lub sezonowe piwo Þorri.

Smalahove – norweska wersja svið

Głównym składnikiem smalahove jest owcza głowa, co przywodzi na myśl islandzkie danie svið. Podobnie jak w przypadku przysmaku z Islandii, smalahove przygotowuje się poprzez opalanie skóry i runa, usunięcie mózgu i gotowanie. Tę świąteczną potrawę podaje się z ziemniakami i puree z brukwi, najczęściej w towarzystwie akvavitu. Alternatywny przepis polega na ugotowaniu głowy wraz z mózgiem, który następnie smaży się lub… wyjada łyżką.

Lutefisk – norweska ryba mydlana

Jedno z najpopularniejszych dań norweskich należy do grona najczęściej omijanych przez turystów. Ryba mydlana, nazywana też rybą w ługu, to tradycyjna potrawa bożonarodzeniowa, którą przygotowuje się z suszonego dorsza. Taką rybę przez kilka dni moczy się w silnie żrącym ługu sodowym, po czym przez następne dni moczy się w wodzie, by wypłukać resztki ługu. Efektem jest galaretowata potrawa o silnym zapachu, którą smaży się lub gotuje i podaje z gotowanymi ziemniakami, puree z zielonego groszku, roztopionym masłem i kawałkami smażonego boczku.

Rakfisk – fermentowana ryba z Norwegii

To tradycyjne norweskie danie przygotowuje się ze sfermentowanego pstrąga lub golca. Wypatroszone ryby wypełnia się solą i cukrem, a następnie przechowuje przez kilka miesięcy w szczelnych beczkach, w temperaturze 4–7°C. Rakfisk spożywany jest na surowo, a potrawa ta wyróżnia się intensywnym smakiem i aromatem.
Najczęściej taką rybę podaje się z naleśnikami ziemniaczanymi (lefse), kwaśną śmietaną i czerwoną cebulą. Norwegowie uwielbiają rakfisk, o czym świadczy popularność Norsk Rakfiskfestival – jest to festiwal kulinarny w Fagernes, który co roku przyciąga ok. 25 000 osób.

Surströmming – kiszony śledź ze Szwecji

Wśród sfermentowanych produktów prym wiedzie szwedzki surströmming, którego ze względu na szczególnie intensywny aromat od 2006 roku nie można przewozić w samolotach wielu linii lotniczych, gdyż „stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa”.
Surströmming jest sprzedawany w puszkach, w których nadal trwa proces fermentacji, co prowadzi do gromadzenia się gazów i stwarza ryzyko eksplozji przy zmianie ciśnienia. To wyjątkowe danie jest częścią szwedzkiej kuchni od XVI wieku – koniecznie wpisz je na listę, jeśl szukasz prawdziwych wyzwań kulinarnych!

Kiviak – sfermentowane ptaki z Grenlandii

Jedna z najbardziej kontrowersyjnych potraw pochodzi z Grenlandii, gdzie stanowi prawdziwy przysmak. Kiviak przygotowuje się wiosną z upolowanych ptaków z rodziny alek, które wkłada się do worka z foczej skóry – należy z niego wcześniej usunąć mięso, lecz zostawić tłuszcz, który odpowiada za delikatność potrawy. Następnie foczą skórę się zaszywa, smaruje tłuszczem i przechowuje pod stertą kamieni. W tym czasie zachodzi proces fermentacji, a po upływie kilku miesięcy można otworzyć foczą skórę. Przed spożyciem usuwa się pióra, a cała reszta jest spożywana na surowo. Kiviak to tradycyjna potrawa inuicka, którą jada się zimą, gdy polowanie jest najtrudniejsze.

Blodpalt – krwawe kluski z Laponii

Danie z długą tradycją, wciąż popularne w północnej Szwecji i Finlandii, czyli na obszarach Laponii. Są to kluski z mąki żytniej lub jęczmiennej, do których dodaje się krew – tradycyjnie renifera, choć obecnie występują różne odmiany. Niekiedy do potrawy dodawane są też starte ziemniaki, a danie często podaje się z puree ziemniaczanym, smażoną wieprzowiną, masłem i dżemem z borówki brusznicy.
Blodpalt jest pożywną potrawą, spożywaną głównie zimą. Nie powinno stanowić wyzwania dla osób lubiących takie dania, jak kaszanka czy czernina.

Blodplättar i Blodpudding – jeszcze więcej krwi

Blodplättar to potrawa popularna zwłaszcza w Szwecji, Norwegii i Finlandii, którą przyrządza się z ciasta jak na zwykłe naleśniki z dodatkiem zwierzęcej krwi, odpowiadającej za charakterystyczny ciemny kolor potrawy. Do naleśników często dodaje się cebulę, masło i miód lub owoce i dżem z borówki brusznicy. Podobnie jak Blodpalt, dodatek krwi sprawia, że danie jest treściwe i bogate w żelazo, co w przeszłości było szczególnie ważne w okresie zimowym i w czasach ograniczonej podaży żywności. Popularnym daniem w Szwecji jest też blodpudding, dostępny w każdym supermarkecie, który przygotowuje się poprzez zmieszanie krwi wieprzowej z mąką, masłem, przyprawami i piwem lub napojem Svagdricka. Po wymieszaniu całość piecze się w piekarniku, a następnie kroi w cienkie plastry i smaży do uzyskania chrupiącej powierzchni. Blodpudding podaje się z dżemem z borówki brusznicy, boczkiem i skwarkami.

Kalakukko – ryba w chlebie z Finlandii

Kalakukko to duży pieróg z mąki razowej, wypełniony mięsnym lub rybnym farszem. Potrawa ta jest wielkości bochenka chleba i pochodzi z fińskiej prowincji Sawonia. Najczęściej wybieraną rybą na farsz jest sielawa, a w kalakukko możemy znaleźć też mięso wieprzowe, mięso wołowe i boczek. Ciasto chlebowe nadziewane rybami lub mięsem długo zachowuje świeżość, dlatego Finowie mówią, że jest to „największa konserwa świata”.

Najgorsze skandynawskie dania świata według Taste Atlas

Portal Taste Atlas regularnie przygotowuje zestawienia 100 najgorzej ocenianych potraw świata, a najwyższe miejsca często zajmują dania z krajów nordyckich. W maju 2025 r. pierwsze miejsce należy do islandzkiego Svið, a na kolejnych pozycjach znalazły się takie „przysmaki”, jak: Blodpalt (2. miejsce), Thorramatur (3. miejsce), Blodplättar (8. miejsce), Calskrove (wynalazek restauracji Tre Kronor ze szwedzkiego Skellefteå, składający się z pizzy calzone wypełnionej hamburgerami i frytkami, 11. miejsce), Lutefisk (32. miejsce), Gomme (pasta do chleba z odmiany słodkiego sera, jajek, śmietany i cukru, 33. miejsce), chleb pełnoziarnisty Kneippbrød (48. miejsce), Blodpudding (54. miejsce), klopsiki rybne Fiskeboller (82. miejsce) i Smalahove (97. miejsce). Niektóre pozycje na tej liście mogą dziwić, ale z pewnością jest to dobra inspiracja do podróży pełnej kulinarnych wyzwań.