Wiele osób zafascynowanych chłodnym skandynawskim klimatem prędzej czy później zaczyna marzyć o podróży na daleką Północ. Dla jednych jest to okazja, by uciec od europejskich upałów, dla innych szansa na odkrycie miejsc, które nie są masowo odwiedzane przez turystów. Jedną z takich lokalizacji jest Svalbard, któremu bliżej do Bieguna Północnego niż do wybrzeża Norwegii. Czy wiesz, z czego słynie Svalbard, jaką rolę w jego funkcjonowaniu odgrywają Polacy i kiedy najlepiej tam pojechać?

Gdzie leży Svalbard?

Svalbard to norweska prowincja na Oceanie Antarktycznym położona ok. 2000 km od Norwegii kontynentalnej i ok. 1000 km od Bieguna Północnego. W jej skład wchodzi archipelag Svalbard wraz z wyspą Spitsbergen, a także kilka wysp leżących poza archipelagiem (np. Bjørnøya, czyli Wyspa Niedźwiedzia).

Spitsbergen, największa wyspa archipelagu Svalbard, zajmuje powierzchnię ok. 39 000 km2, wyróżnia się górzystym ukształtowaniem terenu i w dużej mierze pokryta jest lodowcami. Dawniej największa wyspa archipelagu nosiła nazwę Spitsbergen Zachodni, dlatego cały archipelag Svalbard bywa nazywany Spitsbergenem. Największe miasta na Spitsbergenie to Longyearbyen i Barentsburg.

Choć archipelag był znany już wikingom, za oficjalną datę odkrycia Svalbardu uznaje się dzień 17 czerwca 1596 roku – to właśnie wtedy dotarli do niego Holendrzy, a jednym z nich był Willem Barents. W XVII wieku przybywali tu przede wszystkim wielorybnicy, a także polarnicy, którzy ze Spitsbergenu rozpoczynali wyprawy podbiegunowe.

Do kogo należy Svalbard?

Istotnym dokumentem dotyczącym funkcjonowania archipelagu jest Traktat Spistbergeński podpisany 9 lutego 1920 r. w Paryżu, który został zawarty między USA, Wielką Brytanią, Danią, Szwecją, Włochami, Francją, Japonią i Holandią. W późniejszym okresie Traktat podpisały też inne kraje (w tym Polska i Rosja), a obecnie na liście figurują 42 państwa-sygnatariusze. Zgodnie z Traktatem Svalbard jest własnością Norwegii, ale wspomniane kraje mają równe praw do korzystania z jego zasobów naturalnych (złoża węgla kamiennego) i prowadzenia badań naukowych. Z tego drugiego przywileju korzysta między innymi Polska, która na Svalbardzie ma własną stację polarną.

Polska Stacja Polarna Hornsund

W Polsce o Svalbardzie najwięcej mówi się w kontekście badań polarnych, gdyż zlokalizowana jest tam Polska Stacja Polarna Hornsund. Stacja mieści się wewnątrz fiordu Hornsund, a jej historia sięga 1957 roku. Opiekę nad stacją sprawuje Zakład Badań Polarnych i Morskich działający w Instytucie Geofizyki PAN. Obecnie w Polskiej Stacji Polarnej prowadzone są całoroczne badania naukowe z zakresu meteorologii, sejsmologii, magnetyzmu ziemskiego, badań jonosferycznych, glacjologii, fizyki i optyki atmosfery oraz badań środowiskowych.

Jaka pogoda panuje na Spitsbergenie?

Zimy na Svalbardzie są długie i mroźne, a lata krótkie i chłodne. Wiosna i jesień to krótkie okresy przejściowe między pozostałymi porami roku. Najzimniej jest w lutym, kiedy temperatura obniża się nawet do -20°C. Najcieplejszy jest natomiast lipiec – termometry pokazują średnio +4,4°C. Na wyspie wieją bardzo silne wiatry, lecz dzięki ciepłemu Prądowi Zatokowemu zimy nie są szczególnie mroźne (oczywiście biorąc pod uwagę położenie archipelagu). Ze względu na postępujące zmiany klimatyczne przewiduje się, że do końca tego wieku temperatura na Svalbardzie wzrośnie o 7-10°C.

Globalny Bank Nasion

Na wyspie Spitsbergen umiejscowiono Globalny Bank Nasion, w którym przechowywane są nasiona roślin jadalnych z ponad 230 krajów. Bank znajduje się w tunelu wydrążonym w wiecznej zmarzlinie, gdzie panują ujemne temperatury. Celem obiektu jest bezpieczne przechowywanie nasion na wypadek globalnej katastrofy. Lokalizacja ta jest nieprzypadkowa, gdyż stanowi zabezpieczenie dla ponad 1,4 tysiąca podobnych banków z innych regionów świata, które – w przeciwieństwie do arktycznego Spitsbergenu – do przechowywania nasion w odpowiednio niskiej temperaturze (-18°C) potrzebują elektryczności.

Ile niedźwiedzi żyje na Svalbardzie?

Często można się spotkać ze stwierdzeniem, że na Svalbardzie żyje więcej niedźwiedzi niż ludzi. W rzeczywistości dane te dotyczą obszaru obejmującego Svalbard i cały region Morza Barentsa, w tym pak lodowy na północy oraz terytorium Rosji na wschodzie. Łączna liczba niedźwiedzi polarnych mieszkających na całym tym terenie przekracza 3000 osobników. Z badania opublikowanego przez Norweski Instytut Polarny w 2017 roku na łamach Polar Research wynika natomiast, że na samym Svalbardzie żyje jedynie ok. 270 niedźwiedzi (264 osobniki w 2015 roku).

Mieszka tam również ok. 2700 osób, dlatego to nieprawda, że na Svalbardzie jest więcej niedźwiedzi niż ludzi. Warto również zwrócić uwagę, że postępujące zmiany klimatu prowadzą do topnienia pokrywy lodowej, co sprawia, że niedźwiedzie svalbardzkie są coraz bardziej izolowane od pozostałych osobników żyjących w regionie Morza Barentsa.

Tereny te są również zamieszkiwane przez renifery svalbardzkie, lisy polarne, morsy, foki, lodofoki grenlandzkie oraz wiele gatunków ptaków, m.in. nurzyki polarne, maskonury, mewy, wydrzyki, kaczki, rybitwy, biegusy morskie, śnieguły czy gęsi. Flora Svalbardu jest typowa dla tundry – znajdziemy tu ponad 100 gatunków roślin, takich jak choćby pięciorniki, skalnice, brodawniki, wełnianki czy dębiki ośmiopłatkowe.

Książki o Svalbardzie, które warto przeczytać

Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o Svalbardzie i poznać historie mieszkających tam osób? Sięgnij po reportaże, które są dostępne po polsku. Ciekawie o Svalbardzie pisze polska reporterka Ilona Wiśniewska, która mieszka na północy Norwegii. Jeśli chcesz pogłębić swoją wiedzę na temat tego niezwykłego miejsca, sięgnij po publikację „Białe. Zimna wyspa Spitsbergen”, w której reporterka opisuje opuszczone osady, hotele i kopalnie węgla, a także Polską Stację Polarną Hornsund czy Globalny Bank Nasion.

Wiśniewska napisała również opowiadającą o Spitsbergenie książkę dla dzieci i młodzieży pt. „Przyjaciel Północy”. Głównym bohaterem tej podróżniczo-kryminalnej powieści jest 12-letni Daniel, który podczas wizyty u ciotki mieszkającej na arktycznej wyspie próbuje zdemaskować kłusowników polujących na niedźwiedzie polarne.

Warto również przeczytać reportaż napisany przez Birgera Amundsena, męża Ilony Wiśniewskiej, pt. „Harald. Czterdzieści lat na Spitsbergenie”. Książka opowiada historię Haralda Soleima, przyjaciela Amundsena, który przybył na Svalbard w wieku 37 lat i postanowił zamieszkać tam na stałe.

O życiu na Spitsbergenie opowiada także „Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna” Piotra Andryszczaka i Dagmary Bożek. Małżeństwo z Krakowa opisuje w niej swój roczny pobyt w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund, a także późniejszą misję w Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego. To niepowtarzalna okazja, by poznać życie na stacji polarnej od kuchni.

Jak dostać się na Svalbard i kiedy najlepiej tam pojechać?

Najlepsza pora, by pojechać na wyspę Spitsbergen, to lato, choć można tam dotrzeć przez cały rok. Warunki atmosferyczne w miesiącach letnich są jednak najbardziej sprzyjające podróży i wędrówkom – można liczyć na dodatnie temperatury i nie martwić się ciemnościami wynikającymi z nocy polarnej, panującej na Svalbardzie od połowy listopada do końca stycznia. Od maja do września można tu natomiast doświadczyć dnia polarnego, który zwiększa poczucie bezpieczeństwa i umożliwia wędrówki nawet późną nocą.

Oprócz pieszych wędrówek na turystów czeka też wiele innych atrakcji, takich jak wyprawy terenowe safari, wycieczki łodzią, kajaki, psie zaprzęgi (zimą), zwiedzanie kopalni, wizyta w lokalnych browarach czy obserwowanie zorzy polarnej (zimą). Planując wycieczkę, warto zajrzeć na stronę en.visitsvalbard.com, gdzie oprócz nadchodzących atrakcji znajdziesz także listę hoteli, restauracji i informacji dla turystów.

Na Svalbard najszybciej dostaniesz się samolotem z Oslo do Longyearbyen – bezpośredni lot liniami lotniczymi Norwegian lub SAS trwa 3 godziny.